Czemu służą badania marketingowe

nych miastach.Po co nam statystyka w badaniach?Statystyka- często korzystamy z tego pojęcia nie wiedząc co ono tak na prawdę znaczy. Jest to pojęcie ściśle powiązane z matematyką, a oznacza analizę danych związanych z działaniami

Dodane: 16-01-2016 14:06
Czemu służą badania marketingowe Informacje na temat funkcjonowania firmy można pozyskiwać w kilka sposobów, np. . To ciekawy pomysł, zwłaszcza dla wielkich sieci handlowych lub różnych firm z wydziałami w innych miastach.

Po co nam statystyka w badaniach?

Statystyka- często korzystamy z tego pojęcia nie wiedząc co ono tak na prawdę znaczy. Jest to pojęcie ściśle powiązane z matematyką, a oznacza analizę danych związanych z działaniami i zachowaniami masowymi. Co idealnie pasuje do kwestii badań marketingowych, gdzie też bada się zjawiska masowo i na dużą skalę.

Pojęciem powiązanym ze statystyką jest losowość i prawdopodobieństwo zdarzeń. Te rzeczy chodzą ze sobą w parze i każdy porządny analityk danych musi być ich świadom w swojej pracy.


Dystrybucja i promocja targetu

Targetowanie produktu- niby prosta sprawa: klient potrzebuje danego produktu, a my mu go dostarczamy. Proste i przejrzyste założenie jednak jest dość trudne w realizacji. Ponieważ trzeba zadbać o to, aby produkt był dostępny dla takiego klienta w miejscach w których robi zakupy.

Trzeba jeszcze produkt reklamować w radiu i telewizji, której słucha i ogląda nasz 'target'. Można też pokusić się o marketing szeptany i zachęcić klienta do kupna naszego produktu. Sposobów jest wiele, ale na każdym etapie promocji coś może pójść nie tak.


Szerzenie dobrego słowa o firmie, po cichu?

Marketing szeptany to ciekawa forma reklamy, a czasem nawet autoreklamy firmy. To sposób na dotarcie do wielu klientów i zareklamowanie naszej firmy jako tej jedynej właściwej, a wszystko za sprawą małego tricku.

Wystarczy podszyć się pod użytkownika forum, czy serwisu informacyjnego i zachwalać firmę. Oczywiście na tyle dyskretnie, aby nie zostać zdemaskowanym, bo cała akcja zadziała odwrotnie na PR firmy, a tego nikt by nie chciał. Jednak etyczność takiej metody to kwestia dyskusyjna.